niedziela, 22 stycznia 2017

Moralność Kalego

Słów kilka o Fundacji CMLO z Siemianowic Śląskich rzekomo pomawianej zarzutami o nieprawidłowości:


"Fundacje pod nadzorem" red. M. Solecka



  Jak widać z powyższego fragmentu artykułu "nieprawidłowości w działalności" Fundacji CMLO doprowadziły do wystąpienia przez Ministerstwo Zdrowia do Sądu w celu zawieszenia zarządu Fundacji i ustanowienia zarządcy przymusowego. Nieprawidłowości te nie dotyczą tylko sprawozdań z tego co jest mi wiadome. Nie zmienia to faktu, że rzekomo pokrzywdzeni nadal starają się wywierać naciski i tworzyć kolejne teorie, które mają przedstawić ich jako ludzi nękanych, prześladowanych, przeciwko którym cały świat się sprzysiągł. Ba, w chwili obecnej nawet Ministerstwo Zdrowia powinno znaleźć się na "czarnej liście" państwa W i J!

 Ta "czarna lista" jest dość obfita i zadziwa mnie fakt, że w tym szacownym gronie akurat ja zostałam uznana za "spiritus movens" wszystkich rzekomych nieszczęść, które spadły na głowy współczesnych "ukrzyżowanych". Z licznych wpisów oraz interpelacji poselskich dowiaduję się, że moim plenipotentem jest katowicki szpital Bonifratrów. Moim i wszystkich "wynajętych" do nękania ludzi o kryształowej (?!) wręcz proweniencji co zostało zauważone nawet w poniższej interpelacji!

Interpelacja nr 4195
do ministra sprawiedliwości
w sprawie przypadków stalkingu na przykładzie nękania pacjentów przez pracowników szpitala Bonifratrów w Katowicach
Zgłaszający: Jarosław Sachajko


Odpowiedź na interpelację nr 4195
w sprawie przypadków stalkingu na przykładzie nękania pacjentów przez pracowników szpitala Bonifratrów w Katowicach
Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki


Jak należy wnioskować z powyższego sprawa, która została zapoczątkowana działaniami rzekomo pokrzywdzonych, ich atakami na osoby trzecie, prywatne oraz instytucje, pomawianiami, śledzeniem, tworzeniem fikcyjnych postaci i fikcyjnych sytuacji, fikcyjnych stron oraz mniej lub bardziej fikcyjnej dobroczynności stała się tematem wystąpień posła znanego w środowisku przeciwnika pracowników opieki zdrowotnej, antyszczepionkowca z klubu Kukiz'15 pana Sachajko, który najwyraźniej wnosząc swoją interpelację zapomniał o istnieniu czegoś takiego jak obiektywizm i potrzeba zweryfikowania materiału, o który się bezkrytycznie oparł powtarzając cudze spiskowe teorie dziejowe. 
 Jednak nie ma chyba potrzeby bardziej krytycznie oceniać człowieka za chęć udzielenia pomocy ludziom ogłoszonym na całą Polskę "męczennikami idei", skrzywdzonymi i rzekomo nękanymi przez takie rzesze ludzi, Bóg wie skąd wziętych i Bóg wie za co interesujących się "dobroczyńcami".

 Nie, pan Sachajko nie jest bardziej odpowiedzialny za tę sytuację od mediów (mimo, że wydaje mi się, iż od posła, powinno się znacznie więcej wymagać), hien żerujących na ludzkich nieszczęściach, traktujących fakty w sposób dowolny i podporządkowujących te fakty swoim potrzebom. Media w Polsce (nie wszystkie oczywiście, ale większość) nie są już ani obiektywne, ani nie silą się na rzetelność produkując gnioty dla mas. I w moim odczuciu to nikt inny, tylko właśnie media stworzyły i tworzą potwory, które po fakcie zaczynają żyć własnym życiem przekonane o bezkarności i stałym poparciu oraz zainteresowaniu prasy oraz TV.
 Media, te namieszawszy, namotawszy, udają po fakcie, że nie ma tematu. Ot, coś tam nakręcono, coś tam o ludziach powiedziano, kogoś tam napiętnowano, komuś dorobiono gębę, ale jakie to ma znaczenie? To było dawno i w ogóle o so chosi?
 Pomijam celowo osobiście zainteresowanych tematem "obserwatorów" i "opisywaczy", których motywacje są jeszcze gorsze, od chęci stworzenia "tematu wszechczasów". Może i na nich przyjdzie pora w swoim czasie? Zobaczymy.

 Na chwilę obecną, w obliczu ujawnenia informacji o diałaniach Ministerstwa Zdrowia w artykule pani Małgorzaty Soleckiej odpowiedzą ludzi próbujących wszystkimi metodami wrobić mnie w odpowiedzialność karną oraz pomawiających mnie w Internecie za pomocą przeróżnych stron było powstanie takich oto dzieł:



 Oczywiście rozumiem, że zarówno media, jak i pan poseł Sachajko nie dostrzegają w takich zachowaniach żadnego rodzaju przestępstwa? Jak widać, jak Kali ukraść krowa, to dobrze, ale jak Kalemu ukraść krowa, to źle...Bardzo źle.

PS.
 Wszystkie sprawy z zawiadomień byłych pracownic szpitala Bonifratrów decyzjami sądów zostały przywrócone do ponownego rozpatrzenia. 
 Nikomu, kto wskazywał na niegodne zachowania rzekomo pokrzywdzonych J. i W. do tej pory nie postawiono zarzutów.
 Nikt też nie zrezygnował i nie zrezygnuje z dochodzenia prawdy i z ochrony dóbr osobistych.
J. i W. zamiast cieszyć się nowym życiem zatruwają je sobie i innym skutecznie dalej tworząc teorie spiskowe oraz składając kolejne z d....wzięte oskarżenia i zawiadomienia.
 Prawdopodobnie prędko się to wszystko nie skończy, ale jedno jest pewne, pójdę choćby do Strasburga dowodzić swoich racji (razem ze wszystkimi dziewczynami) jeśli polski wymiar sprawiedliwości ulegnie jakimkolwiek manipulacjom czy presjom (abstrahuję do tego na ile już im uległ). Mimo wszystko wierzę w państwo prawa i wierzę w prawników. 
 Warto uważnie przeczytać interpelację pana Sachajko. Bystry czytelnik zauważy pewną bardzo istotną kwestię. Jaką? Nie napiszę. Liczę na inteligencję zainteresowanych.

Materiał wyemitowany 30 marca 2016 roku w TVP Info dotyczył sprawy umorzonej w dniu 31 marca 2016 roku. I co tu komentować? Takie mamy dzisiaj programy informacyjne i takich dziennikarzy oraz takich ekspertów w mediach publicznych, którzy nie tylko nie potrafią przeprowadzić wywiadu z każdą ze stron, czy zapoznać się z pełnym mayeriałem ale jak się okazuje daleko mijają się ze stanem faktycznym i mylą w opiniach. Tak jak sfałszowani "świadkowie" wykorzystani do manipulacji na wizji i poza nią.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Similarities...




i.....



Mistrz kłamstwa.

W USA wygrał mistrz kłamstwa.
Będą jaja jak berety.
Rok temu wkurzałam się na amerykańską Polonię, że nam ułożyła życie według swoich zzaoceanicznych wizji i bez pojęcia na temat sytuacji w kraju.
No to się właśnie doigrali. Mają za swoje.
A najzabawniejsze co się mogło wydarzyć to ich memy.
No wypisz-wymaluj, jakbym widziała podobne
Np. ten:


I paczajta- głupota rozkłada się w każdym społeczeństwie w takim samym odsetku ;)

Musiał?

Nie nie musiał.
Chciał....

sobota, 29 października 2016

"Obyś żył w ciekawych czasach"....

Okazuje się, że Chińczycy /a tak naprawdę okazuje się Anglosasi/ wymyślając swoje przewrotne przekleństwo mieli w przewrotny sposób rację. Nie ma chyba gorszego odium jakie może dotknąć pojedynczego człowieka czy nawet całe społeczeństwa. Żyjemy dziś w ciekawych czasach. Ludziom znudził się pokój, który nie napędza gospodarki i nie powoduje gwałtownego skoku ewolucyjnego. Mocarstwa znowu dążą do polaryzacji stanowisk. Gdzieś w cieniu starć gigantów giną ludzie, rzuceni na żer dla przykładu, ale również dla partykularnych interesów światowych grup trzymających władzę…i nikt się nad nimi nie rozczula ani nie myśli aby przerwać ten obłędny taniec. A w Polsce zapanował wszechogarniający chaos, bylejakość, dążenie do stworzenia ośrodka władzy absolutnej opartego na tzw. „lepszym sorcie”, który w rzeczywistości charakteryzuje się bardziej jak przeciętnymi walorami intelektualnymi i moralnymi /żeby nie rzec dosadniej/ o ironio jako żywo przypominające najczarniejszy okres polskiej historii pod rządami komunistów. W tym bałaganie zaczynają dochodzić do głosu ludzie mali, brzydcy wewnętrznie wręcz porażający ohydą, którzy dostąpiwszy łask rządzących czują się w mętnych ekskrementach jak ryba w wodzie. Ludzkie odpady, których w normalnych warunkach nikt nawet nie pomyślałby promować czy nobilitować stanowiskami czy funkcjami. Dziś stają się wartością dodaną do rządzących, ponieważ mając świadomość własnej podłości stają się najbardziej żarliwymi wyznawcami i najbardziej posłusznym „wojskiem”, którego nikt inny nie chciałby nawet końcem kija dotknąć. Doskonale pomyślany mechanizm współzależności. „Obyś żył w ciekawych czasach” zaczyna nabierać nowego starego wydźwięku i staje się naszym przekleństwem. Przekleństwem mojego pokolenia, które od początku, do końca żyje w ciekawych czasach, mimo że chciałoby żyć przeciętnie i bez większych wahań. Pokolenia, które jest ostatnim dobrze wyedukowanym, ostatnim rozpoznającym otaczającą rzeczywistość taką, jaka jest i ostatnim, które może zatrzymać wszechobecną marność…Pokoleniem, które ma moralny obowiązek przeciwstawić się i nie pozwolić zniewolić polskiego społeczeństwa ani zniszczyć ponadczasowych wartości takich jak przyjaźń, dobro, wrażliwość, chęć niesienia pomocy itp. Dlatego nie dajmy się zalać brudną falą pseudopatriotycznych haseł ideologicznych stworzonych w umysłach ludzi biednych rozumem…Nie dajmy się zbrukać i zmieszać z błotem rozbijanym buciorami pożytecznych idiotów. Nie pozwólmy odebrać sobie wolności osobistej i prawa wyrażania poglądów. Nie stójmy biernie i nie patrzmy jak ciele na malowane wrota, tylko walczmy! Po prostu walczmy…Kiedyś na pewno wygramy.

sobota, 15 października 2016

Delusion























Coraz ciekawiej się dzieje w państwie polskim. Kiedy człowiek zagłębi się w słowo pisane i przemyśli temat okazuje się, że ... no właśnie, fajnie się okazuje.
Ale o tym szaaa.